Wyszło coś takiego.
Moje stanie na rękach ograniczone jest do tego, że muszę opierać się o ścianę,ale kiedyś nauczę się stać na rękach bez "asysty".
Udało mi się nawet stać na jednej ręce! :D
Wyszło też coś takiego :) Niestety dwa zdjęcia potem uległam małemu wypadkowi :/ Osunęłam się nieco prawym ramieniem po ścianie, a lewy nadgarstek troszkę podkręciłam :( A dzisiaj urodziny Adasia a moje ramię obdarte :< Wczoraj wyglądało tak....A dzisiaj wygląda tak...
Zanim się wywaliłam to musiałam się trochę powygłupiać :D
W nocy z piątku na sobotę po 12 zachciało mi się ciasteczek z czekoladą. Trochę zwlekałam z robieniem ich. Tak więc po 1 ciasteczka były już w piekarniku.
Efekt był pyszny :3
Prezent dla Adasia jest ode mnie i Agaty, I to pluszak-smok kupiony, gdy byłyśmy w Krakowie i kartka robiona przeze mnie ;)
Ja zaczynam szykować się na urodzinki :) Miłego dnia dla wszystkich ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz