wtorek, 22 lipca 2014

Smacznie

W niedzielę postanowiłam zrobić coś, co chodziło za mną od dawna. Taki podwieczorek według mnie jest bardzo smaczny i jeszcze wygląda całkiem całkiem.
Wczoraj, gdy robiłam sobie podobny posiłek na drugie śniadanie, zrobiłam go również Agacie, ponieważ spodobał jej się taki deser.
Ostatnio zaczęłam podjadać od czasu do czasu marchewkę.  I oto jakie fajne mi się trafiły :3 Uważam, że są słodkie :)
Moje koty przechodzą samych siebie :D Jak widać bardzo lubią bawić się w rynnie.



Chyba w niedzielę Wika (czarny kot) weszła do domu (aż cud, że Bella jej nic nie zrobiła). Przyszła do mojego pokoju. Wzięłam ją do łóżka i usnęła. A muszę przyznać, że spała mega słodko :3
Rozwaliła się na łóżku i niczym się nie przejmowała xD Wyciągnęła nogi i było git :P

Dziś jadę do Krakowa i wrócę najprawdopodobniej w piątek wieczorem :) Postaram się jednak, by post ukazał się tak jak zwykle.
Nikt praktycznie nie komentuje ani nic. Niby wyświetleń przybywa, ale nie wiem czy podoba Wam się to, co piszę, czy nie. Nie mam pojęcia, o czym chcecie czytać :/ Miło by było, gdyby ktoś chociaż czasami napisał, że chce o tym czy o tamtym notkę. Przynajmniej wiedziałabym, że czytacie o tym co chcecie :)
Miłego dnia ;*

niedziela, 20 lipca 2014

Coś co lubię

Dzisiejszy post dotyczy tego, co lubię robić w wolnym czasie ;) Otóż uwielbiam czytać książki. Najbardziej fantastyczne, przygodowe i romanse, czasem kryminalne. Nie znoszę jednak czytać lektur, po prostu nigdy nie chce mi się ich zaczynać, ponieważ z góry zakładam iż są nieciekawe.
Muszę przyznać, że najczęściej czytałam serię o Harry'm Potterze, ponieważ zagłębiałam się w nią już ponad 10 razy, teraz już nie liczę. Ostatni raz robiłam to chyba w tamte wakacje, więc w te (zapewne niedługo) również chcę ją przeczytać. Często, gdy jakaś książka mi się spodoba, czytam ją później kilka razy.
Sagę "Zmierzch", "Pamiętniki Wampirów", "Akademia Wampirów", "Igrzyska Śmierci" czy "Eragon" również bardzo polubiłam. Teraz czytam trzecią część Eragona "Brisingr", więc zostaje mi jeszcze podzielona na dwie części czwarta- "Dziedzictwo" (żeby nie było ta seria jest ze mną po raz pierwszy) ;)
Uwielbiam książki Nicholasa Sparksa :3 Według mnie są genialne. Najbardziej do gustu przypadła mi "I wciąż ją kocham". Na jej podstawie nakręcono film "Wciąż ją kocham", gdzie główne role grają Channing Tatum i Amanda Seyfried. Jednak książka jest o wiele lepsza, film nie ukazuje głębi tej historii. Zazwyczaj przy książkach Sparksa płaczę, ale cóż poradzić gdy są tak wzruszające.
Ogólnie wyznam Wam, iż przy wielu książkach płakałam. Wystarczyły dobrze wciągnąć się akcję, jedna smutna scena (ktoś umiera,np.: Syriusz Black czy Dumbledore w Harrym Potterze, itp.) i płacz murowany. Nie wstydzę się tego, że okazuję swoje uczucia podczas zagłębiania się w jakąś historię, ponieważ ukazuję to, że wciągam się w losy bohaterów, często nawet utożsamiam się z jakąś postacią :)
Gdy skończę czytać "Eragona" to wezmę się chyba za serię "Dary Anioła"-Cassandry Clare :)
Swoich książek nie posiadam niestety zbyt wiele, dlatego też najczęściej korzystam z małej biblioteczki Agaty :)
To kilka zdjęć z naszej małej kolekcji ;)



Nie wspominając, że np.: "Władcę Pierścieni" Agata dostała ode mnie chyba jako prezent pod choinkę (ewentualnie na imieniny lub urodziny) xD
Moją przygodę z książkami nawet nie pamiętam kiedy zaczęłam. Od dzieciństwa jednak czytałam różne bajki Disney'a :) Pamiętam, że w szóstej klasie (gdyż przychodziłam codziennie na 7 do szkoły) czasami brałam sobie Harrego Pottera i czytałam zanim ktoś przyszedł :) Taki sposób na nudę :D
Z książek wiele można się nauczyć, toteż polecam Wam ich czytanie :)
Ostatnimi czasy trochę źle się czułam, dlatego też ostatni post był taki krótki. Teraz jest już trochę lepiej i mam nadzieję, że będzie ze mną w końcu idealnie i nie będzie brakować weny, bym mogła dla Was jak najwięcej i jak najlepiej pisać.
Czytać można zawsze i wszędzie. Tak więc wczoraj wieczorem troszkę sobie poczytałam przed snem :)

Miłego dnia ;*

czwartek, 17 lipca 2014

:)

Przez większość wczorajszego dnia razem z siostra byłyśmy w Ostrowcu. Najpierw basen :3 Później pojechałyśmy do koleżanek, a od jednej kupiłam książki do szkoły. Na koniec odwiedziłyśmy moją chrzestną. Agata wcześniej nie widziała jeszcze Jasia, więc musiała go poznać. Posiedziałyśmy u nich z dwie godzinki. Był spokój( a to tylko dlatego, że kuzynka pojechała na obóz i wróci dopiero 31^^). Póki jej nie ma to może pojedziemy jeszcze chociaż raz :D Później pojechałyśmy na dworzec i wróciłyśmy do domu. Przez resztę popołudnia rozmawiałam z mamą i Agą, a od 17:30 oglądałam mecz Rosja- Iran. Gdy ten się skończył było około 30 minut przerwy i zaraz kolejny mecz USA- Włochy :3 Grunt to oglądać Ligę Światową ^^
Taty nie ma od wczoraj i wróci raczej jutro, a później będzie siedział w domu przynajmniej przez 2 miesiące. Ale o tym może dokładniej w kolejnym poście ;)
Dziś siostra znowu pojechała do Ostrowca, ponieważ musi zrobić sobie zdjęcia, bo dostała się na zaoczne studia. W następnym tygodniu musi zawieźć papiery do Krakowa, więc znowu jej nie będzie :) A ja siedzę w domu i się nudzę :(
Następny wpis mam nadzieję, że Wam się spodoba. Już dzisiaj wymyśliłam, o czym będzie ;)Przy okazji obiecuję, że w końcu dodam te zdjęcia, ale chwilowo nie mam czasu na zrobienie ich :/
Dzisiaj taki krótki wpis, chyba pierwszy(i mam nadzieję ostatni) bez żadnych zdjęć. napisałam tylko tyle, ponieważ głowa mnie boli(walnęłam się dość mocno głową o kant szafki) i ogólni jakoś dziwnie się dziś czuję. Mam nadzieję, że mimo wszystko choć trochę Wam się spodoba.
Mam do Was pytanie: czego chcielibyście się o mnie dowiedzieć, może co o czym sądzę. Piszcie, ponieważ to bardzo ułatwi pisanie nowych wpisów. Nie wiem o czym chcecie czytać, więc na razie jest to co mi się umyśli, ale chciałabym znać Waszą opinię ;) Miłego dnia :*

wtorek, 15 lipca 2014

Trochę zdjęć

Dzisiaj post składający się praktycznie ze zdjęć ;) Mam nadzieję, że Was to nie zanudzi. Słowem wstępu. W niedzielę razem z Agatą postanowiłyśmy zrobić sobie małą sesję zdjęciową. Specjalnie zrobiłyśmy sobie wianki (żeby było klimatycznie xD ).
Zanim jeszcze wyszłyśmy, musiałam zrobić selfie.
Uśmiech to podstawa :)


Taka sobie ja :D
Zdjęcia z siostrą muszą być :3


Teraz trochę mojej "genialnej" pracy fotografa ^^
I jeszcze coś na poprawę humoru xD Dodałabym dużo bardziej śmieszne zdjęcie, jednakże nie chcę się kompromitować. A na nim wyszłam jak nie wiem co. Dzięki tamtemu zdjęciu, ja z siostrą i jeszcze później z mamą śmiałyśmy się przez cały wieczór jak opętane. Ale kapitan Hak musi Wam wystarczyć :D Arrrr


niedziela, 13 lipca 2014

Ćwiczenia-część pierwsza ;)

Od dzisiaj w planach mam regularne zaczęcie rozciągania się. Muszę przyznać, że już dawno się nie rozciągałam. Przez to teraz nawet nie zrobię prawidłowego szpagatu, ponieważ minimalnie brakuje mi troszkę do podłogi. W szczególności muszę skupić się na prawej nodze, ponieważ widzę sporą różnicę między poziomem rozciągnięcia jej a nogi lewej. 

Chciałabym pod koniec wakacji móc pochwalić się, że już choć trochę bardziej mogę wykonać szpagat turecki (męski), a jeszcze lepiej byłoby, gdyby mi się całkowicie udawał :) W to jednak wątpię, ponieważ potrzeba do tego będzie duuuużo czasu na rozciąganie. Cieszyłabym się również, gdybym potrafiła ponadszpagat (oversplits), igłę szpagatową (szpagat w staniu, w którym jedna noga i obie ręce są na ziemi, a druga noga jak najwyżej w powietrzu) czy też szpagat w staniu.
Szpagat turecki

 Oversplits
Szpagat w staniu

Priorytetem będzie też zabranie się za rozciąganie kręgosłupa. On zastał mi się bardziej niż nogi, przez co zwykły mostek już nie jest ta efektywny. Dobry mostek to podstawa. W przyszłości chciałabym umieć przejście w przód i w tył, skorpiona, przejście w przód i w tył ze zmianą oraz wiele innych ćwiczeń gimnastycznych.
Skorpion
 Od najmłodszych lat chciałam zostać gimnastyczką sportową, ale niestety nie miałam gdzie chodzić na takie zajęcia (grunt to mieszkać na wsi -,-). Jednakże nadal interesuję się tym sportem ;) Bardzo lubię oglądać różne zawody w tej dyscyplinie.
W moich zamiarach było dodanie zdjęć jak ja robię co poniektóre ćwiczenia (przynajmniej te, które choć trochę mi wychodzą), ale pogoda zmieniła moje plany. Chciałam by zdjęcia jakoś wyglądały a w domu średnio wychodziły :( Tak więc możliwe, że w następnym poście będą już moje zdjęcia ;)

czwartek, 10 lipca 2014

"Mały" deszczyk

Dzisiejszy post w większości dotyczy wczorajszego dnia ;) Ostrzegam, że będzie sporo zdjęć ;)
Wczoraj była burza. Mimo, że nie trwała długo, to trochę napadało. Z tego powodu razem z siostrą (i tatą) poszłyśmy zrobić kilka zdjęć.
W niektórych miejscach wody było naprawdę dużo :D A ja oczywiście nie mogłam przegapić okazji, by trochę pochlapać xD
Agata zaimała tacie taki faaajny płaszcz :P

Nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła selfie wraz z siostrą.

Mój pokój już jest prawie wysprzątany. Zostały tylko małe szczegóły oraz odkurzenie i umycie podłogi. I wtedy będzie błysk xD
Wczoraj po meczu tak jakoś zachciało mi się sprzątać :D Bo przecież najlepiej układać ubrania po 1 w nocy. Poszłam więc spać chwilkę przed 2 xD
Od wczoraj u mnie w pokoju znajduje się telewizor z sypialni rodziców. Dzięki temu w spokoju mogłam z siostrą obejrzeć mecz. Z łóżka Agaty świetnie się oglądało :3 A dzisiaj cały dzień słucham piosenek. Ale pewnie  jutro rodzice znów zabiorą go do sypialni, ponieważ malowanie już skończone :C

środa, 9 lipca 2014

A więc niespodzianka

Obiecałam Wam, że pochwalę się moją niespodzianką dla siostry ;)
Był nią tort z siatkarskim motywem. Miała być sama piłka, ale mama dorobiła jeszcze na górę różyczki -,- Muszę przyznać, że chciałam jak najwięcej zrobić sama. Chcieć, jednak nie zawsze znaczy móc. Nic nie chciało wychodzić. Mama więc musiała mi pomóc więcej, niż było w zamierzeniach :(

W większości go sama przekładałam masą i truskawkami :) W przyozdobieniu jednakże pomagała mi mama. Tort raczej się podobał. Jako prezent dałam Agacie bilet na mecz na Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. Już wcześniej wiedziała, co dostanie, ale nie przeszkadzało jej to ;)
Przy okazji zrobiłam swoją pierwszą różyczkę z masy cukrowej.

Nie wiem jednak, czy będę jeszcze robić jakiś tort, ponieważ stwierdziłam, że się do tego nie nadaję, mam za mało cierpliwości :) Możliwe, że kiedyś znów spróbuję upiec tort, ale raczej nie w najbliższym czasie. Jak wiadomo praktyka czyni mistrza. Próbować więc warto, bo może w przyszłości będę umiała robić śliczne placki i torty.

Wczoraj zaczęłam sprzątać w pokoju... Z tego powodu na razie w całym pomieszczeniu wszystko leży na podłodze. Przecież tylko mi zachciewa się sprzątać od razu we wszystkich szafkach. Trzeba przepatrzeć, co będzie potrzebne, a czego nie będę już używać. Powoli mam dość a końca nie widać O.o I pomyśleć, że nie mam jakoś dużo szafek.
Zaczynam się obawiać, ponieważ powoli kończą mi się pomysły na nowe notki. Jeśli nie będę wiedziała, o czym pisać to będę zmuszona dodawać wpisy dużo rzadziej :C
Więc jeśli ktoś ma jakieś pomysły to niech pisze na ask'u lub w komentarzach ;)
I jeszcze na zakończenie ;) Wczorajsza porażka Brazylii to była masakra :( Cieszę się, że Niemcy wygrali, jednakże szkoda mi Canarinhos. Przegrać to na oczach tylu kibiców. I to jeszcze 1:7 :c Muszę przyznać, że sama miałam łzy w oczach, gdy widziałam brazylijskich Kibiców- te smutne i niektóre zapłakane twarze... Coś okropnego. Żadnej drużynie nie życzyłabym takiego wyniku meczu. Jednym słowem to był pogrom.
Ciekawe jakim wynikiem zakończy się dzisiejszy mecz :)