Cóż tu dużo mówić-nie lubiłam chodzić do gimnazjum. Nie podobało mi się w nim wiele. I nie chodzi o naukę czy coś w tym stylu. Według mnie nauczyciele jako tako uczą i zawsze mogło być gorzej. Przede wszystkim chodzi o osoby chodzące do gimnazjum. Każdy myśli jaki to on jest wyśmienity. Moim zdaniem z roku na rok coraz mniej "normalni" ludzie są. Teraz jakieś dziecko, które jest w 6 klasie klnie, miało już 151960 chłopaków, zachowuje się nieodpowiednio, brak kultury... W gimnazjum praktycznie każdy patrzy na inną osobę, jak na kogoś gorszego. Bo przecież jeśli jego rodzice nie mają pieniędzy lub ma jakąś trudną sytuację w domu to jego wina i nikogo innego. Ja najbardziej nie lubiłam plotek. Jakaś osoba najpierw obgaduje swojego kolegę, a za chwilę plotkuje z osobą, którą wcześniej obgadywała. I gdzie tu logika?
Ja staram się każdego lubić, przynajmniej w jakimś małym stopniu. Moją starą klasę bardzo lubiłam. Rozmawiałam i z dziewczynami, i z chłopakami. Z osobami równoległej klasy też się dogadywałam. Z młodszych klas kolegowałam się z kilkoma osobami, ale nie rozmawiałam z nimi szczególnie często ;)
Większość osób na jednej przerwie siedziało z jakąś osobą, a na kolejnej w innej części korytarza z kolejną. Ja siedziałam z Dominiką, Olą, Emilką, Michałem i do (około listopada 2013r.) Elą na zacnej ławce pod damską toaletą xD
Jeśli chodzi o emocje jakie towarzyszyły mi podczas tych lat w gimnazjum- były różne. W 3 klasie czułam się w szkole gorzej. Zazwyczaj byłam smutna, choć starałam się tego nie okazywać :) Czułam się samotna. Często zdarzało się, że reszta rozmawiała a ja "wyłączałam się". Wtedy uświadomiłam sobie, że dla nikogo nie jestem najważniejsza. Każdy wolał kogoś innego. Zrozumiałam, iż nie mam prawdziwej przyjaciółki ani przyjaciela. Gdy coś mnie dręczyło wolałam mówić o tym Agacie. Nie chciałam, by dziewczyny za dużo wiedziały, że mam jakieś problemy.
Pod koniec 3 klasy znowu zbliżyłam się do większości osób. Uświadomiłam sobie, iż wielu z nich już nie zobaczę. Teraz nie myślę już o gimnazjum. Ani o osobach z niego. Te wakacje będą "samotne". Ponieważ jak dotąd nie spotkałam się z ani jedną osobą ze starej szkoły i jak na razie nie zamierza się to zmienić. Ale dam sobie radę. Tak jak dawałam ją do tej pory.
Właśnie wróciłam z Opatowa. Była mała zmiana planów, ponieważ miałam jechać z Paulą i Adasiem do Kielc, ale ciocia musiała sobie zrobić zdjęcia, dlatego też dopiero jutro wycieczka o Kielc :) Posta pisałam wczoraj wieczorem, żeby jak tylko wrócę móc go wstawić. I nie wiecie jak trudno było mi się zmusić, żebym się wzięła za pisanie go. Ponieważ cały dzień wczorajszy (i przedwczorajszy) czytałam i nie mogłam się oderwać :D Już jestem w 4 części "Darów Anioła" więc została mi jeszcze tylko jedna część :C Jak ją skończę to wezmę się za czytanie reszty "Eragona". Coś mi się wydaje, że tak zlecą mi całe wakacje- na czytaniu. No może jeszcze na uczeniu się fizyki, ponieważ od sierpnia Aga ma zacząć mi ją tłumaczyć (już mam dość, ona również, ale jak mus to mus).
Dziękuję za komentarz pod poprzednim postem odnośnie tego co mogę napisać. Raczej kolejny post będzie poświęcony moim marzeniom :)
Miłego dnia ;*
Też jestem z gimnazjum tego co Ty i doskonale rozumiem Twoje uczucia. Mam wrażenie, że jestem lubiana, ale tylko do "wygłupów i poczekania na autobus". Każdy ma kogoś innego i mimo, ze ja, tak jak ty, nigdy nie jestem sama na przerwie to prawdziwych przyjaciół niestety nie mam. Przykre, ale prawdziwe.
OdpowiedzUsuńMiałam dokładnie tak samo. Mam nadzieję, że teraz będzie inaczej :) I może w końcu znajdę prawdziwego przyjaciela i na pewno Tobie też się to uda ;)
UsuńMiałam tak samo i dalej mam . Liczę na to , żę wkońcu się to zmieni . Mam nadzieję :)
OdpowiedzUsuńFajnie, że masz siostrę i z nią możesz porozmawiać o problemach, o tym co Cię dręczy. :-)
OdpowiedzUsuńJa niestety jestem zdana sama na siebie. Chciałabym móc z kimś spędzić wakacje, szczerze porozmawiać. Mieć przyjaciółkę, przy której nie będę się czuć skrępowana i będę mogła mówić to co naprawdę myślę.
Jeśli tylko masz facebooka to możesz do mnie napisać ;) A jeśli mieszkasz gdzieś blisko to chętnie się kiedyś spotkam z Tobą :)
Usuń